Każdy z nas choć raz dostał w życiu nietrafiony prezent. Co wtedy zrobić? Nie chcemy wyrzucać, bo przecież ktoś miał dobre intencje, a nie chcemy też trzymać w domu zbędnych rzeczy. Co na to savoir-vivre?

Zanim w ogóle podejmiemy decyzję o tym, co zrobić z nietrafionym prezentem warto zadać sobie pytanie: czy chciałabym, żeby ktoś pozbył się prezentu ode mnie, czyli przekazał dalej lub wyrzucił? Pewnie macie do tego różne podejście: część osób stwierdzi, że im wszystko jedno, a innym byłoby przykro.

Savoir-vivre opiera się na jednej bardzo ważnej zasadzie: nie sprawiamy nikomu celowo przykrości. Więc z prezentami nietrafionymi należy postępować z ogromnym wyczuciem. Na pewno, nigdy i pod żadnym pozorem nie oddajemy w drugi obieg prezentów spersonalizowanych, wykonanych specjalnie dla nas lub zrobionych własnoręcznie. 

A co z innymi? Co możemy zrobić?

  1. Oddać komuś innemu. To ryzykowne, bo może się okazać, że charakterystyczny gipsowy aniołek od cioci Bożenki znalazł się na komodzie u kuzynki Joli i podczas pierwszego lepszego spotkania rodzinnego sprawa może się wydać. Niektóre ciocie mają doskonałą pamięć w kwestii tego, co komu ofiarowały. Jeśli koniecznie chcemy daną rzecz oddać komuś innemu, nie róbmy tego od razu.
  2. Wymiana prezentów. Koncepcja zero waste ma coraz więcej zwolenników. Dlatego też popularne stają się przyjęcia z wymianą nietrafionych prezentów (regifting party). Spotykamy się ze znajomymi i robimy wymianę lub loterię. To całkiem dobry sposób na spędzenie wspólnie czasu, ale zastanówmy się, które prezenty możemy na wymianę przeznaczyć bez obawy o to, że ofiarodawca się dowie i poczuje urażony (wspomniana ciocia Bożenka na przykład).
  3. Wymiana w sklepie. Tu bardziej wskazówka dla ofiarowujących prezent. Jeśli nie macie pewności, czy trafiliście z prezentem, zatrzymajcie paragon (ale nie dodawajcie go od razu do prezentu). Wręczając możecie powiedzieć, że w razie czego możliwa jest wymiana. Wtedy obdarowany będzie mógł bez wyrzutów sumienia prezent wymienić.
  4. Oddanie potrzebującym. Rzeczy nieuszkodzone możemy oddać na cele charytatywne. Ale róbmy to tylko z rzeczami, które nie zostały wykonane własnoręcznie, specjalnie dla nas.

Jeśli otrzymujemy prezent nietrafiony, nie okazujmy rozczarowania. To w tym momencie nic nie da, tylko zrobimy przykrość osobie, która dała nam prezent. Podziękujmy z uśmiechem i tyle. Na pewno teksty w rodzaju „Nie lubię takich owocowych perfum”, „Nie czytuję kryminałów” nie są zgodne z zasadami s-v.

Dawniej w ogóle oddawanie komuś innemu nietrafionego prezentu było źle widziane, choć powszechnie praktykowane. Dziś, kiedy zwracamy większą uwagę na to, czy nie mamy zbyt dużo rzeczy i czy na pewno są wszystkie nam potrzebne, oddawanie wydaje się być już bardziej dopuszczalne. Zdarzyło się Wam oddać nietrafiony prezent? Bo mi osobiście się zdarzyło, nie będę tego ukrywać. Ale nigdy nie wręczałam tego jako prezent, tylko np. przekazywałam koleżance kosmetyk, na który mam uczulenie. Trochę dziwnie byłoby mi przepakowywać i dawać jako mój prezent.

 

Z okazji nadchodzących Świąt życzę samych trafionych podarunków :)