Idą Święta, więc już ostatni dzwonek, by pomyśleć o prezentach. Przedstawię dziś listę takich prezentów, których albo należy unikać, albo na prezent nadają się pod pewnymi warunkami. Nie chodzi tylko o nie trafienie w gust obdarowanego – raczej o nietakt, który możemy popełnić wręczając prezent. O samym wręczaniu i przyjmowaniu prezentów już kiedyś pisałam – tutaj.

Żywe prezenty

Nigdy nie dajemy w prezencie zwierząt. Tego typu niespodzianki najczęściej nie wywołują entuzjazmu, lub wywołują chwilowy, a zwierzę nie jest zabawką. Po Świętach fundacje, domy tymczasowe i schroniska zapełniają się niechcianymi królikami, chomikami, szczurami, psami czy kotami. Na każde zwierzę trzeba mieć odpowiednie warunki i wiedzę na temat opieki. Ktoś powie: no dobrze, a jeśli prezent jest spodziewany i upragniony? Nadal uważam, że świąteczny rozgardiasz nie sprzyja aklimatyzacji zwierzęcia w domu. Dużo ludzi, hałas, mnóstwo zapachów i dźwięków to nie jest odpowiednie środowisko na pierwsze dni zwierzaka w domu. Odpuszczamy takie prezenty całkowicie.

Alkohol nie zawsze dobry

To jest tak naprawdę bardzo dobry prezent, ale pod warunkiem, że mamy pewność, że obdarowana osoba nie jest abstynentem. Dziś z różnych powodów ludzie całkowicie rezygnują z alkoholu. Niektórzy z powodów zdrowotnych, inni są na diecie, a jeszcze ktoś inny być może właśnie uporał się z nałogiem. Jeśli kogoś dobrze nie znamy, lepiej nie kupujmy trunków, ale jeśli wiemy, że ktoś jest miłośnikiem wina czy whisky, to jak najbardziej takowy prezent można ofiarować.

Artykuły gospodarstwa domowego

Tu znowu bywa różnie. Bo jeśli wiemy, że ktoś hobbystycznie zajmuje się na przykład pieczeniem ciast i uwielbia to robić, to akcesoria tego rodzaju na pewno go ucieszą. Ale jeśli mąż kupuje żonie nowe garnki żeby mu gotowała (a nie lubi, robi to z konieczności), a babci wózek na zakupy, to… no nie będzie to dobry prezent. Dlatego że takie rzeczy moim zdaniem powinno się kupić bez okazji, bo są zwyczajnie potrzebne.

Prezenty dla cudzych dzieci nie konsultowane z rodzicami

Przed kupnem prezentu dla cudzego dziecka należy zapytać jego rodziców o zdanie. Ponieważ prezent, który chcemy kupić może kompletnie nie odpowiadać rodzicom. Jeśli kupimy dziecku tablet, a rodzice starają się ograniczać dziecku dostęp do tego typu urządzeń, to z całą pewnością narazimy się rodzicom. Najbezpieczniej więc zapytać, co najlepiej wybrać.

Za drogi prezent

Prezent zbyt kosztowny może wywołać w obdarowanym poczucie zobowiązania i dyskomfortu. Oczywiście nie ma konkretnej wartości, od której zaczynają się zbyt drogie podarunki. Ale powiedzmy, że jeśli kupujemy drogi zegarek komuś, kto ledwie wiąże koniec z końcem, to najpewniej wcale nie ucieszymy obdarowanego, a przeciwnie – będzie się czuł źle, bo przygotował dla nas prezent skromny, na miarę swoich możliwości.

Skarpety i tym podobne

W takich prezentach lubują się mamy i babcie. Niewiele znajdzie się osób, które szczerze cieszą się ze skarpetek, kalesonów czy ciepłych majtek. Takie prezenty są najczęściej dowodem braku pomysłu na prezent. Znam przypadki osób, które co roku (absolutnie co roku) kupują bliskim koszule nocne czy skarpetki. Podobnie bywa z masowymi prezentami: kupno w okazyjnej cenie 10 portfeli może i załatwi formalnie kwestie prezentów, ale efekt podczas rozpakowywania będzie… specyficzny.

Mam przy okazji prezentów taką refleksję. Przed erą social media wiedzieliśmy o naszych bliskich paradoksalnie więcej. Odwiedzając się częściej w domach wiedzieliśmy, że przyjaciółka nie ma jeszcze ostatniej powieści ulubionego autora, a kolega płyty ulubionego zespołu. Dziś wiemy niby o ludziach dużo, ale gdy przychodzi do kupowania prezentu, boimy się, że go zdublujemy. W takim wypadku najlepiej będzie pokusić się o “wywiad środowiskowy” i podpytać np. partnera/partnerkę naszego znajomego. Lub po prostu spotkać się na kawie w domu i dyskretnie wybadać sytuację :)