W związku z zakończeniem roku w polskim internecie przetacza się debata: chwalić się, że dziecko ma świadectwo z czerwonym paskiem czy też nie? Ja rozszerzyłabym to pytanie: czy i jak wypada chwalić się dziećmi i ich osiągnięciami?

Zasady savoir-vivre nie są w stanie regulować każdej sfery naszego życia i to akurat jest zaletą, a nie wadą. Natomiast mówią one jasno: kieruj się uprzejmością i nie męcz sobą swoich rozmówców. Jak to się ma do dzieci? O tym poniżej.

Rozmowy na temat dzieci są tematem drażliwym. Po pierwsze bywają śmiertelnie nudne dla rozmówcy, a po drugie -mogą wywołać konflikt. Zauważcie, że w przypadku naszych własnych osiągnięć jesteśmy aż przesadnie skromni, a w przypadku sukcesów naszej progenitury – wyolbrzymiamy te osiągnięcia. Nie tędy droga!

Mów o dzieciach z umiarem

Jeśli masz dzieci, to naturalne jest, że chcesz o nich mówić. Są to Twoje najbliższe osoby, Twoja rodzina. Jednak pamiętaj, że to, co rozczula Ciebie i Twojego partnera, może być zupełnie nie interesujące dla innych ludzi. Przeczytaj dwa komunikaty na ten san temat, a dostrzeżesz różnicę:

 

– Co u Was słychać?

– Ostatnio żyjemy wszyscy występami Julki w mistrzostwach tańca nowoczesnego. Świetnie sobie radzi i zdobyła niedawno złoty medal! Jestem z niej niesamowicie dumna!

 

– Co u Was słychać?

– Kochana, Julka jest perfekcyjna w tańcu nowoczesnym. Uszyłam jej sukienkę z brokatem, buty zamówiłam z Włoch, a w technice żadne dziecko jej nie dorówna. Wszystkie te dzieci proszę Ciebie mają fatalne przygotowanie, matki w ogóle nie pilnują ich treningów, nie to co Julka. Z Julką trenujemy codziennie. Nie pozwolę żeby inne dziewczynki były od niej lepsze.

 

Widzicie różnicę? Ja widzę ogromną. Pierwszy komunikat jest wyrazem dumy z osiągnięć córki, ale bez wdawania się w detale i przede wszystkim bez poczucia wyższości i porównywania z innymi. Oraz, co istotne: bez zanudzania rozmówcy.

Opowiadając o osiągnięciach swoich dzieci nie odnoście się do ich rówieśników. Jaką macie pewność, że mama innego dziecka, z którą rozmawiacie, nie poczuje się źle? Że nie zrobi jej się przykro? Porównajcie komunikaty:

 

– Cześć Monika! W końcu wakacje, prawda? Julka dostała nagrodę i ma czerwony pasek. Jest najlepsza! A jak tam Twoja Ula? Pewnie nagrody nie ma, no trudno. Julka zawsze była najzdolniejsza w klasie.

 

– Cześć Monika! W końcu wakacje! Julka jest szczęśliwa, że odpocznie. Ciężko w tym roku pracowała, jesteśmy dumni.  A jak tam Ula? Jakie macie plany? Julka mówiła, że Ula chce robić sporo zdjęć w czasie wakacji. To świetnie, że będzie rozwijać swoje talenty :)

 

Mniej się przechwalaj, więcej doceniaj

Droga mamo, drogi tato (ale sądzę, że czyta mnie więcej mam niż ojców). Docenianie dziecka i jego starań jest bezcenne. Jest o wiele ważniejsze niż wasze statusy na Facebooku i rozmowy w grupach parentingowych. Zamiast poświęcać energię na chwalenie się dzieckiem, chwal… dziecko. Doceniaj je takie, jakie jest. Pokaż, że ma prawo być z siebie dumne, nawet jeśli oceny na świadectwie nie są najlepsze. To zaprocentuje na przyszłość. Zamiast oczekiwać perfekcji, doceń to, co jest. Może i obrazek namalowany przez dziecko nie zwiastuje talentu. Ale jest wyrazem emocji, jest też rezultatem obcowania ze sztuką, rezultatem tworzenia. To trzeba docenić.

Nie deprecjonuj osiągnięć

Twoje dziecko dobrze się uczy lub ma inne osiągnięcia? Masz absolutne prawo być dumna. Dziecko szuka uznania w Twoich oczach. Nie mów, że mogłoby być lepiej. Powiedz, że cieszysz się z rezultatu, jaki by nie był. Lepszy jest udział w zawodach i zajęcie ostatniego miejsca niż wycofanie się z udziału, prawda? Nie porównuj Twojego dziecka z innymi. Każdy człowiek jest inny. Masz 25, 35 czy 45 lat. Niektórzy ludzie w Twoim wieku są już milionerami. Inni zaś ledwo wiążą koniec z końcem. Nie ma to nic wspólnego z Tobą. Bo to Twoje życie jest unikalne i życie Twojej rodziny również. Nieważne, że Basia, Marta i Angelika są lepsze w nauce niż Twoja Paulinka. Nie porównuj. Doceń.

Pamiętaj, że uprzejmość i savoir-vivre opierają się w ogromnej mierze na empatii. Sama powinnaś wiedzieć, kiedy przesadzasz z chwaleniem się Twoim dzieckiem. Więcej słuchaj niż opowiadaj. Masz dwoje uszu, a jedne usta, prawda?