Netykieta się zmienia tak jak zmieniają się nasze cyfrowe zwyczaje. Pewne dość irytujące zwyczaje pozostają niezmienne.. Grupy na FB zastąpiły dawne fora dyskusyjne, a właśnie z forów przeszły typy komentarzy, które są w sprzeczności i z dobrymi manierami i z logiką.

Grupy na FB dotyczą najróżniejszych spraw. Dowiemy się z nich co zrobić na obiad dla teściów, jak opiekować się chomikiem syryjskim, co zrobić kiedy mąż rozrzuca skarpetki i jak poradzić sobie z rakiem i jakie są najzabawniejsze memy polityczne. Rozstrzał tematyczny duży. Ja przyjrzałam się grupom tematycznym, w których ludzie szukają porady. Rzadko niestety otrzymują merytoryczny komentarz. Zebrałam podstawowe “grzeszki” członków grup.

Zamiast odpowiedzi – anegdota

Na pewno to znacie. Ktoś pyta o to, jak przyzwyczaić psa do mycia zębów, bo chce nauczyć go tego od szczeniaka. Pod pytaniem około 20 odpowiedzi o treści mniej więcej takiej “Mój lubi, bardzo chętnie to robi”. Pytanie o to, czy można przewozić jakiś konkretny lek z Czech do Polski legalnie. Odpowiedź: ja tam idę do swojego lekarza po ten lek. To świetnie, ale na pytanie albo odpowiadamy, bo mamy na ten temat wiedzę, albo oznaczamy kogoś, kto może pomóc, albo nie odpowiadamy bo nie wiemy. Co obchodzi kogokolwiek, że Twój pies lubi mycie zębów? Napisz jak go tego nauczyłaś, bo tego dotyczyło pytanie. Jeśli nie umiesz odpowiedzieć – nie komentuj.

Wytykanie błędów ortograficznych

Jeśli jedyne, co potrafisz, to wytknąć błąd – nie pisz. Ja także nie lubię czytać postów z błędami. Co nie zmienia faktu, że jeśli ktoś zrobił błąd, ale zadał konkretne pytanie, to wytykanie mu błędu niepotrzebnie go zawstydza. Dla internetowych purystów językowych najmniejsza literówka to powód do odesłania do słownika oraz szkoły podstawowej. Wyobraź sobie, że ktoś nie pyta o to, co zrobić na obiad, ale o to, jak poradzić sobie z diagnozą śmiertelnej choroby czy jak zgłosić na policję gwałt. Czy wtedy też wytkniesz mu błąd?

Ignorowanie regulaminu grupy

Grupy to takie dawne fora. One też miały regulamin. Byłam wiele lat administratorką forum o szczurach i rozdałam sporo ostrzeżeń i banów. To konieczne, jeśli nie tworzymy społeczności, która po prostu chce pogadać, a tworzymy społeczność zainteresowaną jakimś tematem. Czasem odejście od tematu będzie dobrze tolerowane, a w niektórych grupach nie. Przeczytaj regulamin i jeśli Ci nie odpowiada – znajdź inną grupę lub załóż własną. Warto też przypomnieć, że wolność słowa nie polega na tym, że admin grupy nie może usuwać postów, a jak usuwa to jest cenzorem. Wolność słowa to prawo do publicznego wyrażania własnych poglądów. Usunięcie Twojego posta z grupy nie jest łamaniem wolności słowa bo nadal masz prawo publicznie wyrażać swoje poglądy. Zaś administrator grupy może uznać, że post narusza regulamin lub generuje konflikty i go usunąć. Internet jest spory, znajdziesz dla siebie inne miejsce.

Lans na niewiedzę

To najczęściej pojawia się, kiedy mowa o jakichś celebrytach czy innych osobach publicznych. Komentator chcąc okazać lekceważenie wobec tychże osób musi (bo się udusi) napisać: A KTO TO W OGÓLE JEST, NIE ZNAM. Zauważcie, że te komentarze nigdy nie brzmią np. tak: “Nie słyszałem o niej, możecie podesłać mi link do dobrego artykułu na jej temat?” Tylko zawsze “a kto to w ogóle jest”. Nadmieniam, że użycie wyszukiwarki jest dość proste, więc można również samemu sprawdzić. A jeśli kogoś nie obchodzi nowa gwiazda telewizji śniadaniowej, to niech scrolluje dalej.

Tylko “poważne problemy”

Taki komentator jest przeświadczony, że zajmuje się tylko “poważnymi” rzeczami. Wszystko inne to bzdury, którymi nie warto się zajmować. Ktoś pyta o wywabianie plam – ale masz problemy, nie masz większych? Ktoś chce wiedzieć, jakich sztućców używać do ryb – nie masz większych problemów? Otóż “waga” problemów obiektywnie nie istnieje. Inaczej widzi codzienność rodzina w południowym Sudanie zmagająca się z głodem i wojną, a inaczej rodzina w Polsce. Jesteśmy osadzeni w konkretnej rzeczywistości i zmagamy się z różnymi wyzwaniami. Nie jest to jednak powód do wyśmiewania, że dla kogoś problemem jest widelec do ryb czy plama z wina na jedwabnej bluzce. Nasze życie składa się z drobnostek, nie każda drobnostka rujnuje życie, ale nie trywializujmy problemów innych ludzi.

A Wy czego najbardziej nie lubicie w grupach na Facebooku? Przy okazji zapraszam do swojej: Savoir-vivre i stare koronki