Swego czasu pomagałam znajomej w tworzeniu CV. Przebrnęłyśmy gładko przez doświadczenie, wykształcenie i umiejętności, ale przy polu “Zainteresowania” utknęłyśmy. “Uświadomiłam sobie, że nie mam żadnego hobby” – powiedziała znajoma. Dodajmy, że nie jest to osoba niewykształcona czy nieobyta. Wręcz przeciwnie. Jak to jest z hobby i jak je odkryć?

Dlaczego hobby jest tak ważne?

Nasze codzienne życie jest najczęściej pozbawione fajerwerków (niestety). Praca, dom, obowiązki, mało czasu wolnego. Jeśli będziemy wciąż orbitować wokół tych przyziemnych spraw, to z czasem będziemy tak jak moja znajoma, która pomimo szerokiej wiedzy o świecie tak naprawdę nie miała żadnych sprecyzowanych zainteresowań. W wolnych chwilach oglądała dowolny serial czy chwytała za przypadkowe lektury. Jeśli to wystarcza – ok, ale co jeśli nie? :)

Hobby sprawia, że codzienne życie staje się mniej schematyczne. Jest to też znakomity temat do rozmów, a już nieraz pisałam, jaki mamy problem ze small-talkiem. Dzięki temu, że mamy pasję, jesteśmy atrakcyjnym towarzystwem do rozmów, ludzie chcą nas lepiej poznać, jesteśmy po prostu ciekawsi.

Dzięki pasjom poznajemy też innych ludzi. Sama poznałam ich mnóstwo dzięki… szczurom. Przyjaźnie, które zawarłam poprzez forum internetowe dekadę temu, trwają do dziś, choć większość z nas ma już inne zwierzęta w domu.

Nie udawaj, że masz hobby

Czasem ludzie chcą wydać się ciekawsi i wymyślają sobie jakieś atrakcyjne towarzysko hobby (np. żeglarstwo czy nurkowanie). Jestem pewna, że każdy z nich prędzej czy później się natnie na takiej wątpliwej metodzie budowania swojego wizerunku. Ma to czasem miejsce na rozmowach kwalifikacyjnych. Lekkomyślnie wpisane żeglarstwo, a na rozmowie obecny jest prezes – zapalony żeglarz. Wpadka gotowa.

Jeśli nie potrafisz sprecyzować zainteresowań – testuj. Wybierz się na festiwal gier planszowych. Odwiedź warsztaty szycia i haftu. A może spróbuj nauczyć się pisać limeryki? Możliwości jest naprawdę sporo, ale dopóki życie będzie koncentrowało się jedynie pomiędzy pracą a domem, nie da się ich sprawdzić.

 

Czy da się żyć bez hobby?

Pewnie, że się da, tylko po co? Pamiętam, że kiedy byłam mała, dorośli w moim otoczeniu praktycznie hobby nie mieli. To uchodziło za rozrywkę dla dzieci i młodzieży, starsi mieli już zajmować się “poważnym życiem”. Wiem, że nigdy nie chciałabym być w takiej wersji poważna :)

A więc żeby nie być gołosłowną, kilka słów o moich pasjach.

  1. Interesuję się i nieustannie zgłębiam historię reżimów totalitarnych, szczególnie azjatyckich (Korea Płn, Kambodża Pol Pota) oraz historię ZSRR przed II wojną światową.
  2. O kryminałach piszę tu nieraz, więc łatwo się domyślić, że to mój ulubiony gatunek :)
  3. Interesuje mnie protokół dyplomatyczny (co za niespodzianka)
  4. Lubię planszówki :)
  5. Ale żeby nie było super ambitnie – kiedy nic mi się nie chce, relaksuję się przy serialach paradokumentalnych.

A jakie Wy macie pasje? Piszcie w komentarzach :)