Przez media co jakiś czas przetacza się dyskusja o ustępowaniu miejsca siedzącego w komunikacji miejskiej. Toczą się spory pomiędzy tymi, którzy uważają, że należy bezwzględnie ustąpić miejsca osobie starszej a tymi, którzy popadając w skrajność uznają zakup biletu za bezwzględne prawo do siedzenia. Kto ma rację?

Zacznę od tego, że bardzo nie lubię uogólniającego stwierdzenia, że “dawniej było lepiej”. Jasne, że mamy obecnie pewne rozluźnienie zasad i obyczajów, ale gdyby minione pokolenia były tak doskonale wychowane, to dziś nie mielibyśmy do czynienia z obcesowymi, a nawet chamskimi odzywkami starszych osób. To nie jest tak, że dziś wszyscy są niewychowani, a dawniej kindersztuba była w każdym domu.

Ustępowanie miejsca w autobusie czy tramwaju to wcale nie jest sprawa oczywista i nie podlegająca żadnej dyskusji. Bo bardzo wiele zależy od sytuacji, naszej empatii i podejścia. Starsi nieraz mówią, że dawniej to młodzież zawsze na widok seniora zrywała się na nogi i ustępowała miejsca. Tymczasem Irena Gumowska, autorka świetnego podręcznika “ABC dobrego wychowania” już kilkadziesiąt lat temu wcale nie uznawała tego za absolutną regułę:

“Ale gdy mężczyzna wraca z pracy, w której może 8 godzin stał przy warsztacie, a srebrnowłosa pani wyszła właśnie z kawiarni, nic nie zaszkodzi, jeśli ona postoi, on zaś będzie siedział. Dlatego też trzeba dobrze rozróżnić, komu i kiedy należy ustąpić miejsca.”

Całkowicie się z tym zgadzam. Do dziś pamiętam, kiedy po 12-godzinnych zmianach w pracy wracałam ledwie żywa do domu i naprawdę nie czułam się na siłach, żeby ustąpić miejsca, choć byłam młoda i zdrowa. Do dziś nie uważam, żeby było to z mojej strony coś złego, bo ja po prostu ledwo stałam i mój wiek nie miał nic do rzeczy. Młody człowiek może być zresztą chory, a nie każdą niepełnosprawność widać gołym okiem. Bywają staruszkowie w znakomitej kondycji i młodzi w bardzo kiepskim stanie zdrowia. Dlatego ustępowanie miejsca zależy od sytuacji, a nie od tego, że jak mamy 20 lat to musimy ustępować a jak mamy 60 lat to musimy żądać miejsca siedzącego.

Z pewnością jednak warto rozejrzeć się wokół siebie i unieść wzrok znad książki czy telefonu, bo nie każdy potrzebujący umie o to miejsce poprosić, czasem się wstydzą, nie mają śmiałości. Jeśli widzimy staruszkę ledwie trzymającą się poręczy, to o ile my jesteśmy zdrowi, sprawni i możemy stać – ustąpmy.

Podobnie jest z kobietami w ciąży. Warto tu podkreślić, że ciężarnym nie ustępuje się dlatego, że ciąża jest chorobą, bo nie jest. Jest jednak stanem szczególnym, w którym kobieta może czuć się źle, a przede wszystkim – gwałtowne hamowanie pojazdu może narazić ją na upadek i zaszkodzić dziecku. Nie jest to żaden wymysł ani roszczeniowość, a zwyczajne kwestie bezpieczeństwa. Ale bądźmy uważni i nie obdarzmy miejscem siedzącym pani z nadwagą, która w ciąży nie jest, a może poczuć się urażona :) Muszę się przyznać, że zdarzyła mi się taka wpadka i nie wiedziałam, gdzie się podziać ze wstydu.

Jest jeszcze jedna kwestia związana z ustępowaniem miejsca, a o niej wspomina się rzadko. Otóż mężczyzna siedzący, kiedy widzi znajomą kobietę, ustępuje jej miejsca a nie rozmawia z nią w pozycji siedzącej, gdy ona stoi. Jeśli pani nie chce usiąść, lepiej by on również stał i tak z nią rozmawiał (oczywiście cicho, ale to wiemy). Zakładam rzecz jasna, że pan nie jest niepełnosprawny ani zmęczony po ciężkiej pracy fizycznej.

Pani natomiast ustępuje miejsca starszej znajomej. Pan – starszemu znajomemu. Mówimy o znacznych różnicach wieku, nie musimy ustępować miejsca starszej o rok koleżance.

Oraz ostatnia sprawa – dzieci. Zupełne maluchy do 3 lat zdecydowanie powinny siedzieć, bo stanie jest niebezpieczne – mogą upaść, ktoś może spaść na nich. Bierzemy więc malca na kolana i siadamy z nim. Ale starsze dziecko naprawdę może postać, a nawet warto już go uczyć ustępowania miejsca innym. Czasem widać takie 7-10-letnie dzieci siedzące wygodnie, a mamy stoją nad nimi z siatami. Jeśli dziecko jest zdrowe i sprawne, powinno już w tym wieku wiedzieć, że usiąść powinna mama z zakupami, a ono stoi przy niej.

Wniosek: bądźmy w komunikacji miejskiej życzliwi, empatyczni i liczmy się z innymi. Bez względu na to ile mamy lat. Dajcie znać, czy ustępujecie miejsca i w jakich sytuacjach :)