Nawet jeśli na co dzień lubię luźny, swobodny strój, to mam na uwadze, że w garderobie dorosłej osoby powinny się znaleźć także ubrania na uroczyste okazje. Nie mam tu na myśli długich balowych sukien, a podstawy – garnitur, sukienkę koktajlową. Zaraz wyjaśnię, dlaczego warto to mieć.

Dawniej zaproszenie na uroczystość czy przyjęcie praktycznie zawsze zawierało informację o wymaganym stroju. Ułatwiało to sprawę, bo nie było ryzyka wpadki (zbyt swobodnego lub zbyt strojnego ubioru) i nikt tych zasad nie kwestionował, gdyż to gospodarz przyjęcia (oraz ogólne zasady dotyczące dress-code) decyduje o tym, jaki ma ono charakter.

Kilka dni temu przed jedną z konferencji dla blogerów padła informacja o wymaganym eleganckim ubiorze na galę. Gala sama w sobie jest wydarzeniem, które w mojej opinii wymaga uroczystej oprawy, nawet jeśli dotyczy kreatywnego środowiska blogerów. Komentarze, które najbardziej mnie dziwiły, to takie w stylu „nie mam takich ubrań”. Trochę jestem zdziwiona tym, że dorośli ludzie nie mają w szafie nic, w czym idą na imieniny cioci, do teatru, czy na wesele. Po prostu są okazje, podczas których wypada elegancko wyglądać – nie wiem jak im udaje się tych okazji latami unikać. Ponadto – jeśli gospodarz decyduje, że obowiązuje określony dress-code, to nam nie wypada tego kwestionować.

Argumenty finansowe mają zwykle za zadanie zamknąć dyskusję, ale… Elegancki strój naprawdę nie musi być drogi. Moją ulubioną małą czarną kupiłam w… Biedronce, w dodatku projektowali ją studenci ASP. Garnitur, wcale niezłej jakości, to też nie musi być ogromny wydatek, a wystarcza na lata, o ile właściciel nie tyje w oszałamiającym tempie. Posiadanie takiego „żelaznego zestawu” ułatwia życie. Mała czarna po zmianie dodatków (apaszka, biżuteria etc.) zyskuje inne oblicze przy każdym założeniu. Panowie mogą kombinować z krawatami i koszulami, żeby wyglądać inaczej.

Myślę, że zamiłowanie do elegancji warto wdrażać już u dzieci. Dopiero co było zakończenie roku. Znajome mamy pisały, że były w szoku, że niektóre dzieci przyszły w… dresach. Bo tak wygodnie, bo się mogą pobrudzić, bo nie lubią inaczej. Ale potem trudno będzie wyegzekwować od dorastającego dziecka ubiór stosowny do okazji. Dziś eleganckie stroje dziecięce nie są niewygodne (nie muszą być). Poza tym – warto uczyć maluchy, że uroczyste okazje wymagają innej oprawy. Że mamy ubrania codzienne i mamy ubrania wyjątkowe. Ja sama strój „galowy” traktowałam poważnie. To były rzeczy, których na co dzień nie nosiłam, czułam wyjątkowość chwili wkładając białą bluzkę i czarną czy granatową spódnicę. Teraz czuję się tak wkładając koktajlową czy wieczorową suknię – to wyjątkowy dzień i wyjątkowy strój.

Nawet jeśli na co dzień uznajecie tylko dżinsy i T-shirt – zadbajcie o eleganckie ubrania na ważne okazje. Oszczędzicie sobie stresu, że nie macie się w co ubrać. I będziecie mieć coś wyjątkowego na ważne i piękne chwile.