Czy zastanawialiście się kiedyś nad rozmieszczeniem pasażerów w samochodzie osobowym? Pozornie jest to nieważne, jednak w pewnych okolicznościach gafa może zostać zauważona i zapamiętana. Nigdy nie wiadomo, kiedy może się to przydać więc… wsiadamy!

Warto zauważyć, że nie piszę tu o sytuacji, kiedy wraz ze znajomymi wybieracie się na imprezę czy wycieczkę. Naturalne jest, że usiądziecie jak komu wygodnie i nikt nie będzie się precedencją zajmować. Jednak jeśli jedziemy gdzieś wraz z kontrahentami lub prywatnie – z teściami czy nestorem rodu, warto wiedzieć, jak się zachować.

 

Należy wyróżnić dwie sytuacje. Pierwsza ma miejsce wtedy, kiedy kierowca jest na przykład wynajętym pracownikiem, który ma nas gdzieś zawieźć, ale nie uczestniczy w rozmowach biznesowych, jest po prostu szoferem. Druga ma miejsce wtedy, kiedy kierowcą jest właściciel samochodu, nie jest osobą delegowaną do odwiezienia nas, tylko jedzie z nami gdzieś wspólnie.

 

Zajmijmy się sytuacją pierwszą. W hotelu przebywa trzech pracowników firmy Iksiński i S-ka. Mają oni przyjechać do firmy Igrekpol na biznesowe spotkanie. Prezes firmy Igrekpol wysyła pod hotel kierowcę, by przywiózł pracowników do firmy. W tej sytuacji najważniejszym miejscem w samochodzie (przeznaczonym dla osoby o najwyższej randze) będzie miejsce z tyłu, po przekątnej od kierowcy. Miejsce numer 2 mieści się za kierowcą, miejsce numer 3 to miejsce nadal z tyłu, pomiędzy osobami 1 i 2. Dlaczego najważniejsze miejsca są z tyłu, a miejsce obok kierowcy nie jest tu ważne? Ponieważ kierowca należy do personelu zajmującego się obsługą (dawniej powiedziano by, że jest to miejsce dla służby). Pamiętacie jak wyglądały dawniej powozy – pewnie widzieliście je w jakimś filmie. Zwróćcie uwagę, że koło stangreta nie siedział nikt – chyba że drugi stangret. Ten system przeszedł niejako do samochodów. Jest jedno ale – życie nie polega na tym, by być niewolnikiem zasad. Trzeba być także praktycznym. Jeśli wśród tych trzech osób znajdują się osoby o większej tuszy, nie ma sensu by cała trójka cisnęła się z tyłu w imię zasad.

 

Sytuacja druga. Pan prezes firmy Igrekpol postanawia osobiście pojechać po pracowników firmy Iksiński i S-ka swoim samochodem. Wówczas mamy zupełnie inne rozmieszczenie pasażerów. Wtedy najważniejszym miejscem staje się to obok kierowcy. Miejsce numer 2 jest po przekątnej od kierowcy. Miejsce nr 3 jest za kierowcą, a miejsce numer 4 jest między miejscem 2 i 3. Uff – niezła łamigłówka.

 

Pomimo tego, że niewiele osób przestrzega tych zasad warto je znać. Nigdy nie wiadomo, czy ktoś nie przywiązuje do tego wagi i czy nie uczynimy mu afrontu.

 

Przejdźmy do sytuacji prywatnej. Ania i Marek są zaręczeni. Zamierzają zabrać rodziców Marka na koncert. Będzie im towarzyszyć również przyjaciółka Ani. Kierowcą jest Ania. Jak rozmieścimy pasażerów?

  • najważniejsze miejsce to miejsce obok Ani, która jest kierowcą.
  • zajmuje je przyszła teściowa Ani
  • za teściową Ani, a więc po przekątnej od samej Ani „sadzamy” teścia
  • za Anią jej przyjaciółka, a w środku Marek (pomiędzy nią a teściem)/

Uzasadnienie: teściowa jest najważniejsza z racji płci, wieku i roli w rodzinie. Zaraz po niej mamy teścia. Dlaczego nie przyjaciółkę Ani, która jest kobietą? Ponieważ jest ona dużo młodsza od teścia Ani i z racji tego to on jest ważniejszy.

 

Trochę to brzmi jak sytuacje z placu manewrowego, ale to wcale nie jest takie trudne :) Powodzenia!