Pogrzeb to wydarzenie, które należy do najtrudniejszych w naszym życiu. Uczestnictwo w nim wymaga empatii i znajomości zasad savoir-vivre (które jednakowoż z empatii wynikają). Zebrałam najczęstsze wątpliwości, z jakimi zetknęliście się Wy, a także ja sama. Mam nadzieję, że będzie Wam łatwiej i oddacie zmarłemu hołd bez niepotrzebnych i rozpraszających dylematów.

Nie mogę być na pogrzebie – co robić?

Pogrzeb nie jest wydarzeniem, które jesteśmy w stanie z wyprzedzeniem przewidzieć. Normalne jest zatem, że smutną wiadomością zostajemy zaskoczeni. Nie zawsze możemy pozwolić sobie na obecność podczas ceremonii. Przede wszystkim mogą nam w tym przeszkodzić obowiązki zawodowe (na pogrzeb dalekiej cioci może być trudno uzyskać urlop). Być może zostaniemy zaskoczeni wiadomością, kiedy będziemy na drugim końcu świata, w podróży, i zwyczajnie nie damy rady dotrzeć z przyczyn logistycznych. Co wtedy robimy? Kontaktujemy się z rodziną zmarłego telefonicznie lub listownie (nie polecałabym pisania na Facebooku…) i przepraszamy, że nie możemy się pojawić. Jednocześnie składamy kondolencje, a na ceremonię możemy również zamówić wiązankę, którą specjalna firma dostarczy na miejsce pochówku. Jeśli jednak zmarły nie był nam bardzo bliski, nie mieliśmy długo kontaktu, nie musimy dzwonić do rodziny i się tłumaczyć (to może nawet być źle odebrane, że nie utrzymujemy kontaktu, a „uaktywniamy się” w tak smutnych okolicznościach).

Czy na pogrzebie trzeba być ubranym na czarno?

Żałobna czerń obowiązuje najbliższą rodzinę zmarłego. Reszta żałobników powinna wybrać stonowane kolory (może być czerń, ale też szarości, granaty, brązy). W żadnym wypadku nie wkładamy strojów sportowych, o krzykliwych fasonach ani też ubrań budzących skojarzenia seksualne. Biżuterii raczej mniej niż więcej, makijaż delikatny (może być też jego brak, zawsze to lepsze niż rozmazany tusz na policzkach). Panowie dżinsy powinni zostawić w tym dniu w domu. Dodam, że stonowane kolory obowiązują również dzieci i młodzież. Widywałam na pogrzebach stosownie ubranych rodziców wraz z kilkulatkami w jaskrawych dresach. O obecności dzieci wspomnę za chwilę.

Generalnie uczestnik pogrzebu powinien zwracać na siebie jak najmniejszą uwagę. To nie rewia mody.

Dzieci na pogrzebie

Dawniej śmierć była bliżej życia człowieka. Zmarły nie był odwożony do zakładu pogrzebowego, a zostawał w domu, obmywany i ubierany przez bliskich. Nikt nie przejmował się obecnością dzieci i były one oswojone ze śmiercią. Dziś boimy się umierania, oddalamy je od siebie i boimy się o kruchą, naszym zdaniem, psychikę maluchów. To niekoniecznie dla nich dobre. Nie twierdzę, że trzeba wrócić do dawnych praktyk, ale na pewno nie powiem „nie” obecności dzieci podczas ceremonii pogrzebowej. Jednak wszystko zależy od pewności co do tego, jak się zachowają. Jeśli istnieje ryzyko, że będą zakłócać spokój, lepiej ich nie zabierać. Jeśli zaś chodzi o dzieci w wózkach, to można oczywiście zabrać, ale w momencie, gdy zaczynają płakać, należy się szybko ewakuować – toteż najlepiej zająć miejsce gdzieś na końcu konduktu, by nie trzeba było przeciskać się przez ludzi.

Fotografowanie na pogrzebach

W moich rodzinnych albumach są zdjęcia z pogrzebów (przedstawiające trumnę ze zmarłym) i nie rozumiem idei ich wykonywania. Każdy je pomija w albumach, bo co to za przyjemność oglądać, a wyrzucić tego nie wypada. Dziś mamy możliwość robienia zdjęć telefonami, ale na litość boską – powstrzymajmy się. Nie fotografujmy ani zmarłego ani zapłakanych bliskich. Jeśli najbliższe zmarłemu osoby będą życzyć sobie zdjęć z ceremonii, wynajmą fotografa, który będzie robić zdjęcia dyskretnie.

Jak składać kondolencje?

Jeśli w zawiadomieniu dotyczącym pogrzebu jest zapis, że rodzina prosi o nieskładanie kondolencji, należy to bezwzględnie uszanować. Jeśli takowego zapisu nie ma, składamy kondolencje podchodząc do najbliższej rodziny zmarłego. I tutaj, jak zwykle w takich sprawach, lepiej zachować powściągliwość. Nie podrażniajmy kruchych nerwów rodziny zmarłego naszymi wylewnymi słowami. Nie ma zresztą na to czasu, bo za nami z pewnością będzie kolejka żałobników. Podchodzimy zatem i mówimy, że jest nam bardzo przykro i że ta strata również i nas boli. Możemy zapewnić również o naszym wsparciu, ale tylko jeśli naprawdę chcemy je zaoferować bliskim zmarłego. Na pewno nie pytamy „trzymasz się jakoś?” „jak się czujesz?”, bo to pytania i nietaktowne i irytujące. Nie podchodzimy z kwiatami! Kwiaty i wieńce są przeznaczone dla zmarłego, toteż kładziemy je przy grobie (duże wieńce zabiera od gości zakład pogrzebowy i układa je).

Tak nie mówimy: 

Mój Boże, Jolu, biedulko, jak mi przykro, jak wy sobie teraz z dziećmi poradzicie?? No ale co zrobić, taki los, czemu tej Jurek umarł, jak wy się w ogóle czujecie??

Tak możemy powiedzieć:

Jolu, jest mi nieywmownie przykro. Będzie nam bardzo brakowało Jurka. Gdybyś czegokolwiek potrzebowała, możesz na mnie liczyć.

Delegacja na pogrzebie

Na pogrzeb zwykle deleguje się jednego lub maksymalnie trzech pracowników, którzy przynoszą wieniec w imieniu całej firmy. Pamiętajmy, że stają oni dalej niż rodzina. Nie polecam poprzestawania na wysłaniu na miejsce samego wieńca. Na pewno wypada, by choć jedna osoba poświęciła swój wolny czas i przyszła na ceremonię.

Stypa – jak się zachować?

Byłam już na niejednej stypie i uważam, że ma ona działanie terapeutyczne. Wszystkim zwykle puszcza napięcie i bywa czasem… wesoło. Wspomina się dobre chwile, jakieś wydarzenia związane ze zmarłym, czasem jego ulubione dowcipy, przytacza się anegdoty. Na pewno jednak należy zachować powściągliwość, nie nadużywać broń Boże alkoholu i nie mówić źle o zmarłym, choćbyśmy nie wiem co o nim myśleli.

Noszenie żałoby

Dawniej noszenie żałoby było przestrzegane niezwykle ściśle. Był to społeczny kod – cierpimy, nie chcemy by nas niepokoić. Dziś mamy czasy trochę inne, zresztą sporo osób nosi czarne ubrania z wyboru. Nici zatem ze znaczenia ubraniowego kodu w tej kwestii. Więc na noszenie żałoby decydujemy się jeśli tego chcemy oraz jeśli mamy możliwość całkowitej wymiany garderoby na ten czas na czarną. Bo jeśli mamy kilka czarnych bluzek, a kurtkę zieloną, to nie jest to noszenie żałoby. W tym smutnym okresie warto wybierać po prostu barwy spokojne, stonowane. Jest to jednak decyzja indywidualna i nikt nie ma prawa jej kwestionować.